Elfy Śródziemia

Graffuh 46

Description

Elfy Śródziemia(Drużyna Leśne Elfy, Drużyna Noldor) - koncept - dwie tematyczne talie silvan/noldor.

Tak jak pomysł brzmi prosto tak rozgrywka tymi taliami może doprowadzić do uczucia palenia się mózgu. Jeżeli nie lubisz finezyjnych zagrywek, podejmowania ciągłych i trudnych decyzji czy kreowania kombinacji za kombinacją, to możesz zakończyć czytanie. Jednak jeżeli lubisz taką rozgrywkę, zostań koniecznie! Spróbuj obie talie a nie pożałujesz.

Samo stworzenie tych talii nie było łatwe. Bohaterowó można zestawić w różny sposó, co daje nam zupełnie inne odczucia w grze. Jeżeli zrobimy układ - Celeborn/Galadriel/Haldir+Erestor/Arwen/Legolas - to uzyskamy pierwszą stabilną talię idącą mocno na wyprawę z wieloma sprzymierzeńcami(o ile będzie za co ich kupić) a drugą chaotyczną i nie zawsze dobrze działającą. W układzie Celeborn/Erestor/Galadriel+Legolas/Arwen/Haldir to pierwsza talia jest bardzo niestabilna a druga ma aż za duży nacisk na taktykę i walkę. Oczywiście wszystko zależy też w dużej mierze jakie karty użyjemy. Drużyny bohaterów, które proponuje są moim zdaniem najbardziej zbalansowane, ale zachęcam też do przetestowania innych wariacji. Pamiętajcie, że sporo kart też trzeba wtedy przekładać, odkładać i dokładać do obu talii, aby działały poprawnie.

W drużynie Leśnych Elfów macie mój ulubiony zestaw bohaterów do grania tym archetypem. Celeborn zwiększa statystyki sprzymierzeńców a dzięki Galadriel mogą z nich korzystać więcej niż raz. Najważniejszą kartą jest O Lorien, żeby wspomóc nasze fundusze. Poza tym dobrze mieć na startowym ręku jakąś broń, Nenyę i ktoregoś ze sprzymierzeńców. Gdy to mamy to gra toczy się sama. Zagrywamy elfy, które dostają bonusy. Cofamy je na rękę z wydarzeń, aby dostać kolejne dobre rzeczy. Na koniec w kolejnej rundzie zagrywamy sprzymierzeńców ponownie, żeby znów czerpać korzyści z ich bonusów. Czynność powtarzamy całą grę. Daje to mase frajdy. Mamy też sporo do myślenia. Musimy wybierać, który benefit jest dla nas teraz najkorzystniejszy lub kiedy skorzystać z mocy 'skakania'. Smaku dodaje Legolas. Nic nie daje większej satysfakcji niż zabicie orka i przy okazji zrobienie postępu w wyprawie. Legolas dzięki Arod i Blade of Gondolin pokonując tylko jednego wroga potrafi położyc nawet do czterech żetonów na wyprawie/obszarach. Przechodzenie do kolejnej karty wyprawy w fazie walki jest bardzo często dużym benefitem. Jeżeli mamy szczęście i trafi nam się Light of Valinor, to Celeborn staje się bardzo dobrym obrońcą. Wszystko ze sobą działa bardzo dobrze tylko trzeba trochę poćwiczyć grając tą nieoczywistą talią.

W drużynie Noldorów również dominują sprzymierzeńcy z rasy silvan. Celeborn daje bonus na cały stół i trzeba to wykorzystać. Poza tym dobrze współgrają z tym co talia ma na celu. Zacznijmy jednak od bohaterów. Haldir po otrzymaniu broni od drugiej drużyny miażdży wrogów przed tym jak zaatakują lub nawet czasem nie zdąrzą wejść w zwarcie. Musimy tylko utrzymywać niskie zagrożenie. Nie jest to problemem, gdyż w talii zawarłem wiele sposobów na obniżenie go. Dzięki Erestor mamy pewność, że je zobaczymy. W ostateczności zawsze z pomocą też może nam przyjść Galadriel. Arwen pomaga nam w zasobach zarówno niebieskich jak i zielonych. Sami decydujemy, które nam się bardziej przydadzą. Zawsze też może podrzucić fundusze swojej babce w drugiej drużynie. Niestety zdolności obu noldorów oraz dodatków jak Steed of Imladris kosztują nas finalnie utratę kart z ręki. Dlatego aby temu zapobiec absolutnie najważniejszą kartą w talii jest Silver Harp. Robimy po nią muligana choćby nie wiem co było na ręce i zagrywam zawsze, nie patrząc co odrzucamy dla Arweny, która pozwala nam ją zagrać w każdej turze. W razie komplikacji Erebor Hammersmith pomoże nam odzyskać nasz skarb. Galadhrim Weaver czy Dwarven tomb równiez dają nam możliwość odzyskiwania odrzuconych kart. Dobrą kartą w otwierającej ręce jest też Elven Jeweler. Na koniec pierwszej tury i tak odrzucimy około sześciu kart, więc jest darmowym sprzymierzeńcem. Mamy sporo leśnych elfów, więc The Tree People działa dobrze i to w różnych fazach. Czasem zwyczajnie w czasie planowania dorzuca tanio sprzymierzeńców z bonusami a czasem w fazie walki ratuje bohatera przed niebronionym atakiem, wrzucając jakąś postać przed wroga. Podobnie działa Stand and Fight. W późniejsze grze będziemy mieć więcej niebieskich zasobów i się wtedy bardzo przydaje. Pierwsze kopie Cloak of Lorien, Lembas i Protector of Lorien zazwyczaj zagrywam na Celeborna, ale bywa rozmaicie. Wszystko zależy od tego co się dzieje na stole i jaki macie plan na grę. Możliwości jest ogrom. Czasem Legolas lubi zaatakować dwukrotnie, czasem Erestor jest obrońcą, czasem ktoś potrzebuje bardzo leczenia. Tak można by wymieniać długo. Wspominając o leczeniu, to jest go bardzo dużo. Silvan Tracker(najlepsze leczenie w grze), Daughter of Nimrodel czy Galadhrim Healer sprawiają, że łucznictwo przestaje być zupełnie groźne. Staje się nawet zabawne.

Ogólnie ujmując Drużyna Noldorów ma bardzo dużo momentów, w których nie jesteśmy pewni co zrobić. Ciężko jest przewidzieć jaka opcja jest najbardziej optymalna. Gdy do tego dorzucimy jeszcze dylematy z Drużyny Leśnych Elfów, a następnie pomnożymy przez możliwości synergii obu talii, to otrzymujemy dymiący mózg oraz... całą mase frajdy, radości i dobrej zabawy z gry za każdym razem, gdy wykonamy lub odkryjemy kolejną niespodziewaną, nieintuicyjną i nieoczywistą zagrywkę. Seredecznie polecam na ćwiczenia umysłu! :)

Szczęśliwych wypraw - Kamil

0 comments